Szlak górniczy – Malá Úpa
info@malaupa.cz +420 499 891 112 EnglishGermanPolski Malá Úpa na Facebooku Malá Úpa na Twitteru Malá Úpa na Instagramu Malá Úpa na YouTube MENU

Mohlo by vás zajímat

Górnictwo na ziemi pod Sniežka

Górnictwo w Malej Úpie i Kowarach trudno porównywać ze słynnymi regionami takimi, jak chociażby Kutná Hora. Mimo to niektóre wyrobiska miały duże znaczenie w skali regionu. Ścieżka prowadzi po obiektach górniczych przypominających wydobycie rudy, przekaże wiedzę nt. historii a także umożliwi zajrzenie do wychodni sztolni poszukiwawczej z lat 50. XX wieku. Ponadto na ścieżce można zobaczyć przykładowe typy niektórych karkonoskich minerałów i form skalnych.

1. Svatý Vojtěch

Możemy tylko się domyślać, dlaczego bracia Lahmerowie razem ze wspólnikiem Francem Horą założyli wyrobisko w tak odległym i trudno dostępnym miejscu, jakim jest Lví (Jelení) důl. Chyba zainspirowali się znaleziskiem i późniejszym udanym wydobyciem rud arsenu i miedzi w dolinie Obří důl z początku XIX wieku. Rudy w Obřím dole były jednak wciśnięte w skałę w dużych akumulacjach, natomiast w dolinie Jelení důl było to tylko cienkie złoże. Okoliczne skały nie zawierały rudy. Ze złoża można było wydobyć tylko niewielkie ilości arsenopirytu (rudy arsenu) i chalkopirytu (rudy miedzi). Ze względu na ekstremalne warunki klimatyczne panujące w miejscu wyrobiska i trudności z transportem wydobytej skały w dół do doliny, by ją obrobić, wspólnicy zdecydowali, że rudę arsenu będą prażyć od razu na miejscu. W tym celu prawdopodobnie zbudowali tu niewielki piec. Do doliny mogliby potem transportować już tylko przetworzony arszenik. Jednak ich starania po wielu latach całkowicie spaliły na panewce. Podczas badań geologicznych prowadzonych w latach 60. XX wieku RNDr. Karel Pošmourný znalazł tu oprócz arsenopirytu i chalkopirytu także ziarenka złota. Obecnie to jedyne znalezisko złota w złożu żyłowym w całych Karkonoszach. Teoria, że braci Lahmerów do działalności górniczej zachęcała także perspektywa znalezienia złota, jest jednak mało prawdopodobna. Nie byli doświadczonymi górniczymi specjalistami ani geologami, by móc w ogóle rozpoznać niewielką zawartość złota. W 1841 roku kopalnią interesowała się jeszcze Spółka Hutniczo-Górnicza Riesenhain z Pecu pod Sněžkou, posiadająca kopalnie w Obřím dole. Jednak po oględzinach i badaniach stwierdzili, że rozpoczynanie wydobycia pozbawione jest sensu. W ten sposób ostatecznie zakończyła się krótka i nieudana działalność górnicza prowadzoa w jednym z najbardziej odległych miejsc Karkonoszy.

2. Štola Josef

Krótka sztolnia poszukiwawcza wydrążona prostopadle do zbocza nie ujawniła obecności rudy, jednak z historycznej perspektywy jest dla nas cenna. Znajdują się w niej otwory na proch strzelniczy, takie same jak w rozległym wyrobisku Kovárna w dolinie Obří důl. Kopalnia Kovárna, podobnie jak kilka innych kopalni w Karkonoszach w XIX wieku, należała do Spółki Hutniczo-Górniczej Riesenhain z Pecu pod Sněžkou, która oprócz działalności wydobywczej prowadziła także poszukiwania w wielu miejscach w Karkonoszach. Wszędzie do wywiercania otworów na ładunki prochu strzelniczego używała tych samych wierteł, i dlatego po pozostałościach otworów można wnioskować, że spółka prowadziła poszukiwania także w tym miejscu. Niedalekie Dolské boudy, których dawna nazwa to Grund Bauden, nie mają z wydobyciem nic wspólnego. Chociaż gdzieś tu w okolicy też coś wydobywano. Według dawnych przekazów wejścia do sztolni „pilnowały” dwie rzeźby lwów. Istnienie rzeźb jest udokumentowane. Nie ma natomiast dokumentów na temat wyrobiska. Jednak gdy w latach 1976-1977 budowano na tym odcinku drogę prowadzącą przez dolinę Lví důl, to w miejscach, w których biegnie ona na wysokim murze oporowym, podczas robót ziemnych odkryto starą sztolnię ze spróchniałą drewnianą obudową. Sztolnia nie była zbadana, ponieważ nikt nie miał odwagi do niej wejść. Jej wylot został zasypany i bezpowrotnie zniknął pod jezdnią za murem oporowym. Sztolnia pilnowana przez lwy pozostaje nadal zagadką.

3. Štola Helena

Sztolnia Helena drążona była na długości 30 metrów w kierunku południowo-zachodnim, a potem skręcała na zachód. Prace te miały na celu przeszukanie całego złoża aż pod Žacléřské boudy na odcinku kilkuset metrów. Ruda jednak nigdzie się nie pojawiła, a więc drążenie zakończono już po 79 metrach. Wylot sztolni Helena był przez wiele lat niezabezpieczony i niebezpieczny. W 2005 roku wejście do sztolni przy dofinansowaniu z Ministerstwa Ochrony Środowiska naprawili i zabezpieczyli kratą speleolodzy z Czeskiego Towarzystwa Speleologicznego, z sekcji Albeřice. Po uprzątnięciu dzikiego wysypiska odpadów komunalnych, zlokalizowanego przed wylotem sztolni, z podziemi wypłynęła duża ilość mocno zmętnionej wody. Podczas oględzin okazało się, że korytarz jest wypełniony aż na wysokość 70 centymetrów drobnym iłem. Ił z wodą przedostał się tu przez otwór zrobiony w celu wysadzenia skały, a pochodził z nieznanych wgłębień powstałych w wapieniach. W Karkonoszach podobne krasowe komory występują w wyrobiskach na przykład w Obřim dole, na Berghausie i w Černym dole. Wgłębienia wypełnione wodą i iłem o większej pionowej rozpiętości mogą być podczas drążenia wyrobisk bardzo niebezpieczne, ponieważ są pod dużym naporem słupa wody. W Černym dole podczas drążenia sztolni w celu poszukiwania rud uranu z takich komór wylało się dużo wody i iłu. Tylko cudem nie zginął wówczas żaden z górników. Nie jest jednak znany zakres „maloupskich” przestrzeni krasowych występujących w wapieniach.

4. Uhelná pláň

Podczas intensywnych badań geologicznych, prowadzonych w całych Karkonoszach w latach 1950-1959, w centrum zainteresowania była też enklawa Žacléřskich bud i osada Smrčí z przyległymi okolicami. Geolodzy zakładali, że nasi przodkowie nie wydobyli całej rudy i w ziemi coś zostało. Przede wszystkim w drugiej połowie XIX wieku w rejonie Žacléřskich bud działalność górnicza była intensywna. W wyrobisku Gustav Heinrich Zeche I, wydzierżawionym przedsiębiorcy Rufferowi, znanemu z Obřigo dolu, wydobywano duże ilości rudy arsenu i miedzi. Rudę transportowano do obróbki do hut w dolinie Bukové údolí w Pecu pod Sněžkou. W trakcie stopniowego zanikania złoża w kopalni Kovárna miejsce to było głównym źródłem surowca. W starych zapiskach jest wzmianka o wyrobisku Emmastollen, w którym górnicy zeszli na głębokość ponad 70 metrów. Ruda miedzi (chalkopiryt), arsenu (arsenopiryt) i żelaza (w tym przypadku magnetyt) była nierównomiernie skupiona w wąskich soczewkach w skałach erlanu i skarnu. Spośród tych najbardziej znanych minerałów występował tu jeszcze piryt, pirotyn, galenit i granaty. Rozległego starego wyrobiska niestety nikt w latach pięćdziesiątych dokładnie nie zbadał i tylko ze szczątkowych informacji, pochodzących od górników drążących sztolnie X1 i X2 w miejscu dzisiejszego obiektu rekreacyjnego Veba, wiemy, że prace im wciąż utrudniały niskie korytarze i małe komorowe wyrobiska. Niestety, nie dowiemy się już nigdy, jaki był zasięg dawnych kopalni. W 2006 roku po intensywnych opadach na łące pod Vebą otworzyła się zapadnia i w podziemiach zniknęło szacunkowo 1200 metrów sześciennych materiału – najprawdopodobniej w starych wyrobiskach i krasowych komorach. Badania geologiczne prowadzone w XX wieku zakończyły się niepowodzeniem i nigdy nie wznowiono tu już wydobycia rudy żelaza.

5. Doubravův vodopád

Znane karkonoskie wodospady to: Wodospad Mumlawy (Mumlavský vodopád), Wodospad Panczawy (Pančavský vodopád), Wodospad Łaby (Labský vodopád) oraz Górny Wodospad Upy (Horní Úpský vodopád). Te ostatnie są mniej znane lub ukryte w trudno dostępnym terenie. Specjaliści szczegółowo udokumentowali i opisali około trzydziestu wodospadów, ale czasami udaje się odkryć jeszcze jakiś nowy. Za osobliwość można uważać „powstanie” wodospadu na strumyku Černohorská strouha na Czarnej Górze po zejściu katastrofalnej lawiny ziemnej w 2013 roku. Rozróżniamy wiele typów wodospadów w zależności od kąta spadku, kształtu i ilości wody. Wodospad Doubravův sytuuje się pomiędzy wodospadem kaskadowym a pojedynczym. Wodospad Soví zakwalifikować można do typu kaskadowego. To doskonały przykład powstania wodospadu wzdłuż podmytej strefy w łupku metamorficznym. Potok w bardziej miękkiej strefie skał wydrążył tu płytki wąwóz, który na 15 metrach zmienia dwa razy kierunek pod kątem prostym i właśnie na ostatnim przegubie wodospad spada do głębszej części wąwozu. Wodospad Závojový jest najpiękniejszy z trzech wodospadów leżących pod Pomezními Boudami. Niestety, jest też trudno dostępny. Ma ponad 8 m wysokości, jest niemal całkowicie pionowy i należy do najbardziej stromych karkonoskich wodospadów. Przepływ wody wynosi zazwyczaj około 25 l/s.

6. Lví důl

Szybik przy źródle Świętego Wojciecha (pramen Svatého Vojtěcha) był elementem szeroko zakrojonych prac poszukiwawczych prowadzonych na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku w celu ustalenia występowania rud uranu. W rejonie Karkonoszy i Gór Izerskich, nazywanym przez geologów krystalinikiem karkonosko-izerskim, odkryto 47 miejsc występowania zrudnienia z uranem. W celu ich szczegółowego zbadania wykonano łącznie 619 m pionowych szybów i wydrążono ponad 35 km sztolni i przekopów. Pozostałością po tej działalności jest ponad 108 000 m3 hałd pozostawionych na powierzchni. Niektóre rozprowadzono, ale zdecydowana większość jest tak zarośnięta, że w terenie są prawie nierozpoznawalne. Najlepszej jakości rudą uranu w Karkonoszach była blenda smolista, ale występował także torbernit, autunit i czerń uranowa, które wydobywano. Ostatnia kopalnia na Medvědínie czynna była do 1959 roku. Dwa największe wypływy Świętego Wojciecha charakteryzują się aktywnością 1908-4215 Bq/l. Niedaleko znajduje się kolejne radoczynne źródło Haida, leżące na prywatnej posesji.

7. Lví důl – Dolské boudy

Krystaliczne wapienie i wapienne dolomity nie są w Karkonoszach skałą występującą często, mimo to mają duże znaczenie. W przeszłości w wielu małych i większych kamieniołomach wydobywano je i wypalano na wapno. Dziś czynne są jeszcze kamieniołomy w Lánovie i Černym Dole. Krystaliczne wapienie i wapienne dolomity mają pomiędzy sobą często płynne przejścia i nawet dla eksperta są trudne do odróżnienia. Charakteryzują się jasnymi odcieniami żółci, szarości, a często bywają całkiem białe. Biały wapień można na pierwszy rzut oka pomylić z kwarcem. Ale odróżnienie jest proste. Wapień jest miękki, łatwo w niego wbić nóż. Kanały krasowe odsłonięte podczas odłamywania skały w celu poszerzenia drogi są pozostałością małej jaskini. Wapienie mają bowiem taką właściwość, że są rozpuszczalne w wodzie pod współdziałaniem dwutlenku węgla, który jest w niej zawarty, i mogą w nich powstawać różne przestrzenie i jaskinie. Na terenie Malej Úpy w wapieniach odkryto tylko małe wnęki, ale w niedalekich Hornich Albeřicach jest najdłuższa w Karkonoszach jaskinia Albeřická, licząca 250 m długości. W wapieniach także tracą się potoki. Jeden ponor jest przy jaskini Albeřická, kolejny w Suchym dole i na terenie pomnika przyrody Sluneční stráň w Svobodzie nad Úpou. W przypadku wszystkich ponorów nie wiadomo na razie, gdzie woda wpływająca pod ziemię ponownie wypływa na powierzchnię.

8. Spálený Mlýn

Duża część rowów z małymi strumykami i wcięte doliny z górskimi rzekami powstały w Karkonoszach w miejscach, w których skała była w jakiś sposób osłabiona. To uskoki, pęknięcia lub cała sieć rozpadlin. Do nich dochodzą różne rozkruszone strefy. Naruszona skała w tych miejscach łatwiej wietrzeje i rozpada się na pojedyncze ziarenka. Te potem zabiera woda, a w miejscu pozostają tylko cięższe elementy i głazy bardziej odpornych części skały. To na przykład mlecznie zmętniałe kwarce sekrecyjne. Kwarce nawet w trudniejszych warunkach klimatycznych Karkonoszy przetrwały całe tysiąclecia, w związku z czym były surowcem wyszukiwanym dla hut szkła. Kolejnym elementem, bardziej odpornym na wietrzenie w porównaniu z okolicznymi łupkami, jest hematyt, a także warstwy limonitycznego żelaza i kawałki magnetytu. Magnetyt to najwyższej jakości ruda żelaza, pozostałe są uboższe w żelazo. Pomimo to można z nich pozyskać żelazo i w dawnym średniowieczu były zbierane i przetwarzane. Zarówno kwarc, jak i rudy zbierano, ale też zwietrzałe skały na dnie rowów rozbijano motykami, kilofami i oskardami. W ten prymitywny zbieraczy sposób przekopano nie tylko wiele rowów we wschodnich Karkonoszach, ale także niektóre stare wyrobiska kopalniane. Do dnia dzisiejszego przy niektórych można zauważyć stosiki kwarców, których już nikt nie zabrał.

9. Červený vrch

Skład drobnoziarnistych erlanów jest bardzo różny, nawet na powierzchni kilku centymetrów kwadratowych, dzięki czemu jest to minerał bardzo dekoracyjny. Przeplatają się w nich paski czysto białych marmurów z ciemnymi paskami amfibolitu, erlanów z muskowitem i innymi ciemnymi minerałami, dochodzą też zielonkawe paski marmurów z chlorytem. Bardzo często pojawiają się też granaty, jednak wówczas ich geologiczna nazwa brzmi skarn. Czasami w erlanach występują wnęki wypełnione kryształami kalcytu, kryształu i innych minerałów. Nazwa minerału pochodzi od miejsca Erla w Saksonii, jednak do dnia dzisiejszego eksperci nie są zgodni co do dokładnej definicji minerału, dlatego pojęcia erlan oraz skarn są często stosowane zamiennie. Erlany są podczas wietrzenia bardziej odporne niż łupki metamorficzne i dlatego tworzą mniejsze lub większe skałki. Te największe występują w miejscu Berghaus w Černym dole. Erlany były dla dawnych poszukiwaczy ważnym minerałem. Znajduje się w nich bowiem istotna część znaczących karkonoskich złóż rud żelaza, miedzi, arsenu i innych metali. Dawni górnicy bardzo dobrze znali cechy tego minerału i szukali go w całych Karkonoszach. Potrafili w skale znaleźć złoża rud i doskonale wykorzystywali trwałość skały do drążenia dużych podziemnych komór. Chyba nie ma skały erlanowej, która nie nosiłaby choć małego śladu działalności człowieka.

10. Přehrada Lata

Kolor łupków łyszczykowych jest na pierwszy rzut oka monotonny, szary, szarosrebrny, szarozielony, a odcień jest różny w zależności od różnych domieszek. Na przekroju poprzecznym po nabłyszczeniu można zobaczyć jednak wielobarwną mieszankę łusek jasnej miki – muskowitu, ziarenek jasnego kwarcu i różowawego skalenia skupioną w nieregularnych paskach. W łupku występują także granaty cenione przez kolekcjonerów. Znaleziono kryształy wielkości nawet 1 cm. Łupki łyszczykowe powstały, jak wiele karkonoskich skał, na dnie mórz jako różnego rodzaju piaskowce i mułowce. Podczas fałdowania, gdy na południu leżący prakontynent Gondwana i kontynent północnoatlantycki Laurosja zaczęły się przybliżać, osady zostały pod nie wciśnięte aż na głębokość 30 km. Tam pod wpływem ogromnego ciśnienia i temperatury uległy przekształceniu. Podczas tej metamorfozy ich początkowo zaokrąglone ziarenka przekrystalizowały się i rozciągnęły w różne łuski i soczewki. Ze względu na przekrystalizowanie geolodzy istotną część karkonoskich skał nazywają łupkiem krystalicznym, od czego pochodzi także nazwa krystalinik karkonosko-izerski. Łupek łyszczykowy był w przeszłości bardzo popularnym karkonoskim materiałem budowlanym i jego wykorzystanie ponownie powraca. W Malej Úpie znajdziemy go w każdej kamiennej podmurówce domu lub w starym murze oporowym, a dużymi płytami wybrukowana jest niejedna przyzba.

11. Čertův Mlýn

Powstanie klifów skalnych uwarunkowane jest wietrzeniem mrozowym, położeniem na zboczu oraz typem skały. W mocno popękanych, rozkruszonych, łupkowatych i miękkich skałach klify mrozowe nie powstają. W Karkonoszach najlepsze do powstania doskonałych klifów mrozowych są stosunkowo zwarte skały, takie jak granit, gnejs i kwarcyt. Podczas wietrzenia mrozowego woda opadowa i roztopowa wpływa przez pęknięcia, warstwy i łupkowate miejsca w masyw skalny. Po zamarznięciu wody jej objętość zwiększa się nawet o kilka procent, co powoduje rozerwanie skały na poszczególne bloki. Jeżeli skała znajduje się na zboczu lub jego górnym obrzeżu, bloki mają się gdzie odłamywać, co powoduje powstanie stromych ścian skalnych lub ścian z nawisem. Odłamane kamienie tworzą pod klifami mrozowymi rozległe gruzowiska. Czasami bloki są tak duże, że można pod nie wejść. Gnejsy są odporne na wietrzenie i w miejscach swojego występowania tworzą skałki. Oprócz góry Červený vrch i całej doliny Latovo údolí oraz miejscowości Temný Důl wysokie skały gnejsowe występują przy górskiej drodze prowadzącej z Černego Dolu do Cihlářskiej boudy.

12. Sesuv Gintschleky

Osuwiska w Karkonoszach występują rzadko. Wśród specjalistów znane są przede wszystkim spływy gruzowe – mury. Często były katastrofalne w skutkach. Ostatnia mura w 2013 roku zeszła z Czarnej Góry doliną Klauzův důl aż do Svobody nad Úpou, wyrządzając ogromne szkody. Teren wschodniego zbocza Kraví hory, pomiędzy depresją stokową pod Kostelíčkem a hotelem Javor, jest podatny na osunięcia. Wystąpiło ich tu kilka i lokalni mieszkańcy pamiętają, że przykładowo w latach 50. XX wieku nie mogli dotrzeć do Spálenego Mlýna, ponieważ droga została zerwana. Drogę, później już asfaltową, kilkukrotnie naprawiano, chociażby kładąc tylko deski, ale przyroda zawsze wygrywała. By definitywnie zabezpieczyć problematyczne miejsce, konieczne było najpierw odwodnienie zbocza, poprzez wyprowadzenie źródeł wyżej zbocza, a dopiero potem można było budować nową drogę. W 2013 roku po długo trwających opadach, gdy stokowe zwietrzeliny były wyjątkowo nasiąknięte wodą, wystąpiło kilka mniejszych osuwisk w rejonie miejscowości Malá Úpa, Horní Maršov i Svoboda nad Úpou. Później już nie drgnęły.

13. Rýha Rennerovy Boudy

Gnejs tworzy w Karkonoszach przede wszystkim dwie duże formy. Jedna ciągnie się od Pomeznich Bud na Pěnkavčí vrch, druga, większa forma, od Grzbietu Lasockiego przez szczyty Světlá (Jasna Góra), Černá hora (Czarna Góra) po grzbiet Žalý nad Vrchlabím. Na Czarnej Górze gnejs tworzy wyraźną peneplenę pokrytą rozległym Czarnogórskim Torfowiskiem (Černohorské rašeliniště). Gnejsy zbudowane są przede wszystkim z kwarcu, skaleni, jasnej miki – muskowitu. Mniej jest chlorytu i ciemnej miki – biotytu. Mają podobny skład jak granit, ale różnią się teksturą. Gnejs ma ziarna minerałów rozciągnięte w jednym kierunku, natomiast granit nie ma ich poukładanych w żadnym konkretnym kierunku. Geolodzy długo nie mogli dojść do porozumienia co do pochodzenia gnejsów. Obecnie przeważa opinia, że gnejsy to przekształcone (zmetamorfizowane) granity liczące 500 milionów lat. Ich fachowa nazwa to ortognejsy. Nazwę paragnejsu pozostawiono gnejsom, które powstały w wyniku metamorfozy ze skał osadowych. Pokrewne gnejsy migmatyczne na zboczach Růžovej hory zawierają kawałki marmurów i są bardzo dekoracyjne. Ze względu na swoją ciągliwość gnejsy wydobywano kiedyś w wielu kamieniołomach i stosowano jako materiał budowlany. Najbardziej znanym obiektem wykonanym z gnejsu jest Hrádek Aichelburg koło miejscowości Horní Maršov, zbudowany w 1863 roku jako romantyczna budowla.

14. Pomezní hřeben

Węgiel drzewny wypalany był w mielerzach w miejscowości Malá Úpa jeszcze przed czasami stałego osadnictwa. Dokumenty urzędników z Kutnej Hory z 30 listopada 1569 roku i września 1609 roku przypominają wielokrotnie nieuprawniony wyręb i wypalanie węgla drzewnego w miejscowej puszczy już od czasów Christofa Gendorfa. Węglarze przez wiele lat sprzedawali nielegalnie węgiel drzewny z Malej Úpy do niedalekich prywatnych kopalni i hut hrabiego Schaffgotscha w Kowarach. Właściciel całych północnych Karkonoszy kupował węgiel z „cesarskiego lasu” już od 1513 roku. Wyrównane kołowe miejsca pod budowę mielerzy o średnicy około ośmiu metrów zachowały się na odległych terenach Malej Úpy. Dziś jest na nich dochodząca do wysokości pół metra warstwa drzewnych węgielków. Największe skupisko mielerzy było na równinie w Černej Vodzie, tuż nad zbiegiem rzeki Malá Úpa z potokiem Smrčí. W XVI wieku nazywano je Köler, później Uhelná pláň (Węglowe Błonia). Skoncentrowana produkcja węgla, początkowo z bukowych, a następnie świerkowych klocków, trwała tu z przerwami niemal cztery stulecia. Na później zapomnianym miejscu Uhelná pláň powódź we wrześniu 2002 roku odsłoniła półmetrową warstwę popiołu drzewnego na powierzchni trzystu metrów kwadratowych. Na podstawie tego uważamy, że działało tu kilkadziesiąt mielerzy, a gryzący zapach smoły roznosił się po szerokiej okolicy.

15. Tabule

Planowanie zapór zainicjowała katastrofalna w skutkach powódź w 1897 roku. Na potrzeby projektu zapory w Temnym Dole wykonano w prawym i lewym zboczu upskiej doliny kilka krótkich sztolni poszukiwawczych w dwóch rzędach, a dla zbiornika dolinnego Lata 4 sztolnie i kilka sond geologicznych. Badania wykazały, że podłoże skalne zbudowane jest wprawdzie z twardego ortognejsu, jest ono jednak mocno popękane i ma niekorzystną łupkowatość. W 1951 roku badania uzupełniono, nie wiadomo jednak, w jaki sposób. W planach dotyczących gospodarki wodnej z lat pięćdziesiątych zapory zlokalizowano przykładowo na Łabie pod Dívčí Lávky, gdzie woda zalałaby część Doliny Łabskiej, w Pasekach pod Vilémovem, w Křížlicach i w Herlíkovicach pod Wąwozem Łabskim. W 1955 roku zaporę Lata zaplanowano już do wysokości 64 m, która spiętrzyłaby wodę aż do doliny Jelení důl. Kolejne megalomańskie podniesienie do wysokości 94 m zaplanowano w 1988 roku. Tama miała być jednak przesunięta niżej, w okolice Myslivny, ale spiętrzenie sięgałoby znowu aż do Spálenego Mlýna.

16. Svorová hora

Surowy klimat z przewagą wietrzenia mrozowego w czasach plejstocenu spowodował rozpad większości wychodni skalnych i powstanie rozległych gruzowisk, mrozem segregowanych gleb, kamiennych poligonów, tarasów i bruzd oraz innych zjawisk peryglacjalnych. Lodowiec wprawdzie zatrzymał się na Karkonoszach i w głąb Czech przedostał się tylko koło Ostrawy, ale znacznie wpłynął na klimat. W Karkonoszach powstało 10 mniejszych i 2 większe lodowce. Chociaż także dziś Karkonosze mają bardzo surowy klimat, nie można tego porównać z erami lodowcowymi. Mimo to niektóre formy powierzchni wciąż się kształtują. Typowym przykładem są wędrujące głazy na łagodnych zboczach partii grzbietowych. Każdej zimy lód glebowy je nieco unosi, a podczas rozmarzania głaz przesuwa się o kilka centymetrów w dół zbocza. Przed sobą pcha wał darni, a za nim powstaje płytka bruzda. Ze względu na urozmaicony krajobraz przyrody ożywionej i nieożywionej, na który w przeszłości wpłynął lodowiec, niektóre szczytowe partie nazywane są karkonoską tundrą arktyczno-alpejską. Tundra pokrywa wprawdzie tylko 7% powierzchni Karkonoszy, jednak jest to jedno z wyjątkowych zjawisk, które nie występuje w żadnym innym miejscu w środkowoeuropejskich górach.

17. Město Kowary

Rozwój Kowar od zawsze związany był z górnictwem i kowalstwem. Według podań, w 1148 roku legendarny waloński gwarek Laurentius Angelus odkrył na zboczu pobliskiej góry rudę żelaza. Wkrótce w dolinie tutejszego potoku Jedlica zaroiło się od dymarek i kuźni. Dzięki górniczemu prosperity Kowary otrzymały 4 listopada 1513 roku od króla Czech i Węgier Władysława Jagiellończyka miejskie prawa. W XVI wieku nasze miasto było obok Świdnicy i Wrocławia najważniejszym centrum przemysłu żelaznego na Dolnym Śląsku. Intensywny rozkwit Kowar przerwała dopiero wojna trzydziestoletnia. Skutecznie zahamowała rozbudowę miasta, wyniszczyła ludność. Sytuacja miasta jednak się poprawiła i w połowie XVIII wieku Kowary otrzymały z rąk władcy Prus Fryderyka II Wielkiego zaszczytny tytuł „Królewskiego Miasta Górniczego”. Wiek XX w Kowarach należał już do górnictwa. Najpierw po pierwszej wojnie światowej krótko kontynuowano w Kowarach wydobycie rud żelaza, a następnie pod koniec lat trzydziestych oraz na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych, w największej tajemnicy, rozpoczęto wydobycie rud uranu. Skutkiem tego przez następnych kilkadziesiąt lat marnowano turystyczny potencjał miasta. Po drugiej wojnie światowej miasto rozwijało się głównie w oparciu o działalność kopalni i Zakładów R-1 oraz przemysłowi włókienniczemu produkującemu płótna lniane i słynne od wielu dziesiątków lat dywany. Dziś miasto Kowary, którego wielkim atutem jest niezwykle atrakcyjne położenie, stara się budować wizerunek kurortu z tradycjami, chętnie odwiedzanego przez turystów. Choć górnictwo, jako gałąź przemysłu w Kowarach przestało już istnieć, pamiątki po górniczej świetności miasta do dziś cieszą odwiedzających.

18. Kopalnia Podgórze

Kopalnia „Podgórze” w Kowarach to druga co do wielkości kopalnia uranu w Polsce. Usytuowana w niej trasa turystyczna przebiega przez sztolnię 19a, która powstała w latach 50-tych XX wieku. To jeden z najciekawszych i najpiękniejszych obiektów podziemnych zlokalizowanych na terenie Kowar. Eksploatacja złóż trwała tu aż do 1958 roku, natomiast w latach 1974-1989 mieściło się w niej jedyne w Polsce i czwarte na świecie Inhalatorium Radonowe, w którym kuracjusze uzdrowiska w Cieplicach mogli korzystać z podziemnych inhalacji  gazem  szlachetnym – radonem. Zwiedzając podziemia, poznacie pasjonującą historię górnictwa trwającą od XII w. po tajną działalność Zakładów Przemysłowych R-1. Przewodnicy przybliżą Wam specyfikę pracy górników, techniki eksploatacji podziemnych złóż uranu oraz odpowiedzą na pytanie gdzie zbroił się ZSRR w trakcie zimnej wojny. Kopalnia Podgórze to miejsce, w którym historia, nauka oraz ciekawostki z dawnych lat pozwolą każdemu przeniknąć  do  skrzętnie  skrywanej  historii  PRL-u.  Uwaga: zalecamy zabrać wygodne, sportowe obuwie i cieplejszą odzież, również latem. Czas zwiedzania: ok. 1 godziny,  temperatura pod ziemią: ok. 8°C przez cały  rok,  wilgotność:  ok.  97%.

19. Štoly Kowary v dol „Liczyrzepa”

Historia Kopalni „Liczyrzepa” w Górze Sulica sięga kilkaset lat wstecz, do czasów, gdy na te tereny w poszukiwaniu cennych kruszców przybyli Walończycy.  Odkryli tutaj bogate złoża rudy żelaza, które wydobywano aż do początku XX wieku. W latach 20-tych w tutejszych kopalniach rozpoczęto poszukiwania złóż rudy uranu. Podczas II wojny światowej kowarski uran wspierał rozwój niemieckich badań atomistycznych. Po wojnie rozpoczął się ściśle tajny okres działalności kopalni, związany z wydobyciem tych rud na potrzeby zbrojeniowe ZSSR. W roku 1973 Sztolnie Kowary przeszły w ręce Politechniki Wrocławskiej, która wykorzystywała je na potrzeby naukowe. Pod koniec XX wieku po generalnym remoncie zostały udostępnione do bezpiecznego  zwiedzania  przez  turystów. Dziś kopalnię zwiedza się wraz z przewodnikiem, który snuje wciągającą opowieść, wzbogaconą niezwykłymi odgłosami drzemiących tu skał. Natrafimy tam na zachwycające widoki, skarbiec minerałów czy podziemne jeziorko. Niepowtarzalna, nieco mroczna atmosfera sprawia, że wizyty pod ziemią szybko się nie zapomni. Uwaga: na trasie panuje bardzo wysoka wilgotność, a temperatura wynosi ok. 8°C, warto więc zadbać o  odpowiedni,  ciepły  strój.